Przeglądając kreacje z Złotych Globów rzuciła mi się w oczy piękna suknia Lucy Liu. Zresztą pewnie nie tylko mi. Kwiatowy wzór i śliczny delikatny kolor :).
Tak więc mam dzisiaj dla was więcej kwiecistych inspiracji :).
czwartek, 17 stycznia 2013
sobota, 12 stycznia 2013
Jane Austen i ja.
Odbyłam tez pewien maraton w tym tygodniu z panią Jane Austen. A kiedyś nie lubiłam takich romansideł, no może z wyjątkiem "Titanica", którego namiętnie oglądam od dzieciństwa i pojawia się u mnie średnio raz w roku. Jeju ja się chyba starzeję :D. Wracając do tematu. O autorce słyszałam już od dawna, ale jakoś nie było nam po drodze. Kultową książkę "Dumę i uprzedzenie" miałam w swoim musie do przeczytania, ale tak ciągle schodziło mi to. Zresztą tego nadal nie zrobiłam. Za to dogłębnie zapoznałam się z jej filmowymi wcieleniami.
Obejrzałam Zakochana Jane z 2007 roku w reżyserii Julian Jarrold i z Anne Hathaway w roli Jane. Nagle okazało się, że wiele z jej powieści pojawiło się w jej życiu. Odbierałam ją jak jedną z bohaterek z jej utworów romantyczną i rozważną zarazem :). Ogólnie podobało mi się takie romansidło. Klimat XVIII wiecznej Anglii i dobra gra aktorska. Nie będę tu wspominać ile z tego było udokumentowaną prawdą, bo nie mi to oceniać. Lekki choć smutny na wieczór z gorącą czekoladą :).
Pierwszy też raz zapoznałam się z "Romantyczną i rozważną". Piękny romans z dobrym zakończeniem jak to bywa w jej stylu. Był to film z 1995 w reżyserii Anga Lee. Sama nie wiem miałam po nim jednak pewien niedosyt. Niby wszystko się zgadzało, było dobre. Gra aktorska, sceneria, klimat, ale nie zachwycił mnie. Był dobry i tyle.
Na koniec mój faworyt i ulubione z romansideł. "Duma i uprzedzenie" z 2005 roku w reżyserii Joe Wrighta oraz świetnymi rolami Keiri Knightley i Matthewa MacFaydena. Oglądałam to już kilka razy i ciągle poznaję od nowa. Będąc szczerą jestem tu totalnie nieobiektywna. Kocham ten film i polecam.
Pierwszy raz zaczęłam od wersji filmowej, a nie książkowej. A u mnie to naprawdę pierwszy raz. Mam tylko nadzieję, że książki będą równie dobre.
W planach mam już obejrzenie "Emmy". A wy oglądaliście?? Lubicie, a może unikacie??
Obejrzałam Zakochana Jane z 2007 roku w reżyserii Julian Jarrold i z Anne Hathaway w roli Jane. Nagle okazało się, że wiele z jej powieści pojawiło się w jej życiu. Odbierałam ją jak jedną z bohaterek z jej utworów romantyczną i rozważną zarazem :). Ogólnie podobało mi się takie romansidło. Klimat XVIII wiecznej Anglii i dobra gra aktorska. Nie będę tu wspominać ile z tego było udokumentowaną prawdą, bo nie mi to oceniać. Lekki choć smutny na wieczór z gorącą czekoladą :).
Pierwszy też raz zapoznałam się z "Romantyczną i rozważną". Piękny romans z dobrym zakończeniem jak to bywa w jej stylu. Był to film z 1995 w reżyserii Anga Lee. Sama nie wiem miałam po nim jednak pewien niedosyt. Niby wszystko się zgadzało, było dobre. Gra aktorska, sceneria, klimat, ale nie zachwycił mnie. Był dobry i tyle.
Na koniec mój faworyt i ulubione z romansideł. "Duma i uprzedzenie" z 2005 roku w reżyserii Joe Wrighta oraz świetnymi rolami Keiri Knightley i Matthewa MacFaydena. Oglądałam to już kilka razy i ciągle poznaję od nowa. Będąc szczerą jestem tu totalnie nieobiektywna. Kocham ten film i polecam.
Pierwszy raz zaczęłam od wersji filmowej, a nie książkowej. A u mnie to naprawdę pierwszy raz. Mam tylko nadzieję, że książki będą równie dobre.
W planach mam już obejrzenie "Emmy". A wy oglądaliście?? Lubicie, a może unikacie??
Jeszcze sylwestrowa.
Ta moja regularność. Świetna jest wiem :). Ten tydzień przeciekł mi jednak tak szybko przez palce, że aż strach. Naprawdę zgubiłam w nim sporo minut i godzin i nawet nie wiem gdzie.
Na początek zaległa sukienka z sylwestra. Choć moja mama ciągle upiera się że jest to tunika, ale ja wiem przecież lepiej :). Plus biżuteria i moja fryzurka wyczarowana przez kochana kuzynkę Jolcie :).
A także muszę chociaż raz pochwalić chincyków :D. Byłam jakoś kilka tygodni temu Z moją D. w "wszystko po 4 zł" jakoś tak szła nazwa. W każdym razie kupowałam świeczki zapachowe i wpadł mi w ręce t-shirt z MM. Myślę kupię i kurczę świetnie wydane 5.99 bo właśnie tyle kosztował. Łacham w nim co raz i był już prany, a stan ciągle idealny :).
I także ostatnio moje ulubione perfumy. City Rush z avonu. Długo się utrzymują i nieziemsko pachnął :).
Na razie tyle. Mam nadzieje, że przynajmniej wasz tydzień minął szybciej:).
Na początek zaległa sukienka z sylwestra. Choć moja mama ciągle upiera się że jest to tunika, ale ja wiem przecież lepiej :). Plus biżuteria i moja fryzurka wyczarowana przez kochana kuzynkę Jolcie :).
A także muszę chociaż raz pochwalić chincyków :D. Byłam jakoś kilka tygodni temu Z moją D. w "wszystko po 4 zł" jakoś tak szła nazwa. W każdym razie kupowałam świeczki zapachowe i wpadł mi w ręce t-shirt z MM. Myślę kupię i kurczę świetnie wydane 5.99 bo właśnie tyle kosztował. Łacham w nim co raz i był już prany, a stan ciągle idealny :).
I także ostatnio moje ulubione perfumy. City Rush z avonu. Długo się utrzymują i nieziemsko pachnął :).
Na razie tyle. Mam nadzieje, że przynajmniej wasz tydzień minął szybciej:).
poniedziałek, 7 stycznia 2013
Chwila czystego szczęścia...
Dzisiaj od rana w takim biegu. Kawałek bułki z dżemem, coś do picia, dużo załatwiania i odrobinę złamanego serca. Tak jakoś szybko. Tak bez myślenia. Wtedy nagle w środku miasta... ale banał nie?? Jednak naprawdę. Gonię i zmiana muzyki w słuchawkach z rocka na One Republic "Secrets" i człowiek zwalnia. Zaczyna stawiać powolne kroki i się rozglądać. Nagle zauważyłam, że pada śnieg. Ten tak długo przeze mnie wyczekiwany. Wirując w powietrzu zaczepia o moje rozpuszczone włosy. Zaczynam go łapczywie wdychać, zaczynam czuć chłód i ten przenikający spokój. Nie wiem czemu zaczęłam się uśmiechać, jak na jakiś proszkach. Dziadek, który mnie mijał ledwo latarnie zauważył :). Przez chwilę poczułam się taka szczęśliwa, wolna. Takie czyste uczucie, takie ciepło. Nie wiem skąd po prostu się pojawiło. Po prostu doceniłam tą krótką, ulotną chwilę mijającego dnia. Powiedziałam dzień dobry nieznajomej i kupiłam wielki sok pomarańczowy. Może rzeczywiście to życie nie jest takie najgorsze?? Może rzeczywiście i ja będę kiedyś tak w pełni szczęśliwa....? Może, może... a ja wolę góry :P.
Mam nadzieję, że i wasz poniedziałek minął przyjemnie :).
Mam nadzieję, że i wasz poniedziałek minął przyjemnie :).
I jeszcze inspiracje - bo uśmiech w każdej postaci jest piękny :).
Za każdym razem mam ochotę wybuchnąć śmiechem na myśl o tej scenie :).
Subskrybuj:
Posty (Atom)










.jpg)


































